Zależy od funduszy, jakimi dysponujesz. Osobiście w kwestii akustyka nie schodziłbym poniżej 400-500 zł. Ostatnio grałem na koszmarnym Fenderze za 469, ale już Washburn OS za 429 był całkiem przyjemny. Także najlepiej samemu ograć i nie sugerować się nazwą producenta, bo za tę cenę i tak wszystko będzie z Chin. Poza Washburnami mogę jeszcze polecić Samicki, w swojej cenie praktycznie bezkonkurencyjne, do tego robione w Indonezji, nie w Chinach.
__________________
Yossarian zawdzięczał zdrowie ćwiczeniom fizycznym na świeżym powietrzu, pracy zespołowej i duchowi sportowemu, gdyż uciekając przed tym wszystkim odkrył po raz pierwszy szpital.
Joseph Heller - Paragraf 22
|