Jakimś wytrawnym audiofilem nie jestem, ale na dniach chce sobie kupić jakieś w miare dobre słuchawki.
Sprawa wygląda tak: szukam słuchawek nie za dużych, bo słucham muzy nie tylko w domu, a może przede wszystkim poza. W miarę wygodnych, o jak najlepszej możliwej jakości w tym przedziale cenowym, no i trwałych, żeby te kilka lat wytrzymały.
Górny limit to stówka, ale myśle wydać tak około 8 dyszek.
Od jakiś 3 lat mam TDK NP100 - tanie a jednocześnie w miare dobre, z pałąkiem z tyłu. Na początku nie byłem jakoś przekonany do takiego rozwiązania, a teraz jakoś mi się znowu nie widzą te z narmalnym pałąkiem na górze. Minus - z gąbek do dzisiaj zostały strzępy, ale potrasfiłem je schować do kieszeni kurtki.
Chwile (~4 miechy) miałem też Snennheiserki CX500 - kosmiczne wytłumienie otoczenia i świetny dźwięk, ale niestety zgubiłem...
Miałem też jakieś klipsy 'Genius' ale to była delikatna porażka w tym wypadku.
Z pchełek:
1. Snennheiser CX500 - miałem ten model i mam zaufanie do tej firmy (te podobno sprowadzane ze stanów) - 78 zł
2. Sennheiser OMX60 - Kumpel ma podobne 'klipsy' od TDK i świetnie się trzymają. - 92 zł
3. Creative EP-630 - dosyć znane słuchaweczki.
Większe:
1. Philips SHS 8200 - plus że muszle są pokryte materiałem -95 zł
2. Beyerdynamic dtx 35 sw - 92 zł
Z czegoś ze zwykłym pałąkiem to takie modele:
1. Numark HF125 - Jakość i przestrzeń jakiej nie słyszałem w żadnych słuchawkach tej wielkości i ceny, a słuchałem na wieży, ale nie metalu. - 51zł
2. Reloop RH-2350 - polecił mi kumpel który był dj-em w radiu. Dzisiaj przesłuchwałem i całkiem nieźle się w nich słucha, są wygodne, jakość dźwięku też ok, ale szczerze mówiąc nie wiem czy przyda mi się 3-metrowy kabel. - 50 zł
3. American-Audio-HP200 - ~65 zł
4. Koss UR20 - Podobno niezłe, chociaż specyfikaja nie zachwycają. Tylko mało mobilne :P
Te ostatnie to tylko tak ze względu na numarki.
Pierwsze pytanie to: pchełki czy jakieś większe?
Co myślicie o tych, może jakieś inne byście polecili ?