Troche długie to wyszło,mam nadzieję że fajnie będzie się czytać i myślę że niczego nie przeoczylem.
1. Albumy mijającego roku 2011:
Numerem jeden jest...
Tides Form Nebula-Earthshine,płyta zrobiła na mnie ogromne wrażenie,coś zupełnie innego niż co dotychcasz słuchałem.Już
Aura zrobiła na mnie duże wrażenie,choć traktowałęm ją jako mały skok w bok od mojego słuchania metalu o tyle
Earthshine przebija wszystko co do tej pory słyszałem.Wszystko tu sobie tak wolno płynie i można przytym świetnie się zrelaksować.Załuje tylko że tak pózno poznałem tą płytę,bo wtedy napewno nie odpuścił ich koncertu,a teraz muszę czekać na wiosne jak wróca do Polski,bo obecnie grają trase po całej Europie.
Formis-Perfect Excuse-jedno z moich odkryć tego roku,panowie parają się technicznym death metalem,zdecydowanie zorientowanym na melodie,coś w stylu
Death.Płytę przesłuchałem kilkadziesiąt razy i wcale mi się nie nudzi,ta muzyka bierze mnie jak cholera.Narazie zespół funkcjonuję w undergroundzie,ale mam nadzieje że zostanie kiedyś doceniony,czego bardzo mu życzę.
Demonaz-March of Norse-Śwetna Black/Vikingowa płyta zespołu założonego przez jednego z członków
Immortal.Albumu słucha się z niesamowitą przyjemnościa od początku do końca.Ze strony tego zespołu czekam na więcej.
Havok-Time is Up-Na taką płytę czekałem cały rok.W końcu jakieś porządne Thrashowe łojenie bez popadania w jakies techniczne granie.
Vader-Welcome To Morbid Reich-Płytą tą Peter i spółka nic nowego nie odkrywają,ale i po co.Po przeciętnym
Necroplis Vader zrehabilitował się naprawde bardzo dobrym materiałem w którym jest mnóstwo przestrzeni,co osobiście bardzo cenie,w szczególności w Death Metalu.
The Sixpounder-Going To Hell?Permission Granted-Jedyny Metalcorowy album w tym zestawieniu.Wydawnictwo to może nie jest technicznie zbyt wymagające to bardzo łatwo wpada w ucho,a głowa sama zaczyna poruszać sie w rytm przebojowych kawałków.Nie myślcie,że mówiać przebojowy mam na myśli jakiś pedalski metalcore.Nic z tych rzeczy,chociaż zdarzają sie czyste wokale.Osobiście wróze zespołowi dużą kariere.Pamiętam jak poznałem ich 1,5 roku,to był wtedy zespół kojarzony przez garstke ludzi,a dziś,myśle można to powiedzieć śmiało,jest jednym z czołowych zespołów na polskiej scenie metalowej.
Onslaught-Sounds Of Violence-Pierwsza płyta na którą oczekiwałem w tym roku i od razu dostajemy pożądny Thrash Metalowy album.Nie ma tu chwili wytchnienia.
Christ Agony-NocturN-W mojej ocenie bardzo dobry album,zawsze jak go słucham to wpadam w trans.Po za tym na płycie panuję świetny klimat.
Azarath-Blasphemer's Maledications-Jeśli ktoś ma jescze wątpliwości,że Polska należy do ścisłej czołówki Metalu Ekstremalnego,niech posłucha tego albumu.Podobnie jak w przypadku nowego
Vadera,mamy tu dużo przestrzni.Bardzo dobre Black/Death Metalowe granie i świetne wokale
Necrosodoma.
Destruction-Day Of Reckoning-Płyta ani przez chwile nie wychyla się po za sztywne ramy Thrashu i nic nowego nie odkrywa,ale albumu słucha się z nieskłamaną przyjemnością.
Deicide-To Hell With God - Podobnie jak w przypadku Destruction,płyta niczego ciekawego nie odkrywa,to bardzo przyjemnie się jej słucha.
Artillery-My Blood-Bardzo dobra płyta Duńczyków,każdy kawałek różni się od pozostałych,może nie ma tu specjalnego ostrego łojenia,ale nadrabiają rożnorodnościa utworów.
Insomnium-One For Sorrow-W mojej ocenie,jest obecnie jeden z lepszych zespołow grających Melodic Death Metal,a wydawnictwo to tylko to potwierdza.
Szkoda tylko że wokal nie został bardziej wyeksponowany do przodu.
Morbid Angel-Illud Divinum Insanus-Album ten wywołał ogromne kontrowersje wśrod fanów metalu.Mi osobiście płyta przypadła do gustu,nawet te bardziej industrialne kawałki,chociaż temu wydawnictwu w porówaniu do 3 pierwszych płyt bardzo dużo brakuję,to dobrze że nie nagrał albumu pod publiczke by przypodobać się fanom,tylko zaoferował coś innego.
Machine Head-Unto The Locust-Tu nie ma co dużo pisać,bardzo dobry album i ewidentne naleciałości melodeathu.
Opeth-Heritage-Chyba Najbardziej progresywna muzyka z jaką miałem chyba do czynienia.Sam trochę się zdziwiłem że ten album tak bardzo mi się spodobał.
Believer-Transhuman-Nie znam reszty płyt tego zespołu,ale wiem że parał się thrash Metalem.Na
Transhuman Thrashu jest niewiele,a muzyka poszła w kierunku progresywnego Modern Metalu.Jeśli ktoś szuka ciekawej muzyki to polecam ten album,który uważam za bardzo dobry.
Saxon-Call To Arms-Może żaden z kawałków z tej płyty nie stanie się wielkim hitem,któryby by przetrwał
próbe czasu,ale jest to album trzymający wysoki poziom i przyjemnie się go słucha.
Jag Panzer-The Scourge of the Light-Dobry album,którego zdecydowanie najmocniejszym punktem jest wokal
Conklina,który posiada świetny głos.
Night Mistress-The Back of Beyond -Dotąd Polska słyneła z metalu ekstremalnego,a tu taki rodzynek grający naprawde bardzo dobry klasyczny Heavy Metal z dobrym wokalem.Jedno z odkryć tego roku.
Symphony X-Iconoclast-Jeśli biorąc tegoroczne albumy
Symphony X i
Dream Theater,to ten drugi może czyścić buty tym pierwszym.
Iconoclast na każdym polu bije nowe wydawnictwo DT,a przedewszytkim jeśli chodzi o przebojowość
Crionics-N.O.I.R. EP - To wydawnictwo przypadłu mi do gustu,a w szczególności czyste wokale,z niecierpliwością czekam na pełny album
Keoma-A Time for You [EP] - Fiński zespół parający się Metalem Alternatywnym,
coś w stylu
Droowning Pool bym powiedział,chociaż ten drugi zespół znam dośc pobierznie.Całość brzmi bardzo w amerykańskim stylu.Dobre wydawnictowo.
Morningside-Treelogia (The Album As It Is Not)-Jedyna płyta Doom Metalowa jaką udało mi się przesłuchać w tym roku i muszę przyznać bardzo przyjemna w słuchaniu,w szczególnie wieczorem.
Sceptic Flesh-The Great Mass-Oprócz tegorocznej płyty,miałem przyjemnośc słuchać wcześniej
Revolution DNA i muszę przyznać że Grecy naprawde nieżle dorzucili do pieca,miejscami nawet za ostro w mojej ocenie i szkoda że ten drugi wokalista tak żadko sie udziela,bo bardzo ciekawą barwe.
2. Odkrycia roku:
Tides From Nebula-zdecydowanie pierwsze miejsce,coś zupełnie innego niż miałem do tej pory doczynienia
Formis-Świetny techniczny death metal w stylu Death
Havok-Thrash na najwyższym poziomie
Keoma-Fiński Alternatywny Metal
Night Mistress-Polski Klasyczny Heavy Metal
3. Kawałki które męczyły was po nocach (rocznik nie ma tu znaczenia).
Cynic-Wheels within wheels
Zalef-Kiedy Miasto Śpi
Zalef-Znikam
Azarath-Supreme Reign Of Tiamat-hicior roku!
Illusion-Cierń
Arena-Crying For Help IV
Axel Rudi Pell
Tides From Nebula-Tragedy of Joseph Merrick
Tides From Nebula-Siberia
Tides From Nebula-Cemetery of Frozen ships
4. Rozczarowania Roku 2011:
Children Of Bodom-Relentless Reckless Forever -totalne dno,jeden wielki miszmasz,nic tu nie trzymie sie kupy,po prostu tragedia.
Mayan-Quarterpast-Ponoć zespół gra symfoniczny death metal,ale czystego death metalu jest niewiele, za to mnóstwo symfonicznych dżwięków i paraoperowych żeńskich wokali od których można po prostu zwymiotować.Muzyczniie jedno wielkie dno
Lou Reed & Metallica-Lulu - Niewiem co Metallica chciała udowodnić tym albumem,85 minut smętów.
Metallica-Mimo że zespół najlepsze lata ma dawno za sobą to darzyłem go sympatią,ale w tym roku bardzo dużo straciła w moich oczach,chociaż wspomnę
o Lulu,zrezygnowaniu z Europejskiej trasy z powodu kryzysu w strefie Euro,czy wydanie EP Beyond Magnetic 13 grudnia tego roku,z odrzutami z sesji z DM.
Sam pomysł wydanie EP-ki jest niezły, ale nie 3 lata po wydaniu DM.Zagranie typowe dla kasy.Wczoraj na forum był news w którym był wywiad z Keatonem z Hirax,coś niesamowitego jak ten człowiek jest oddany fanom i muzyce,całkowite przeciwieństwo Metalliki,która dzisiaj funkcjonuje nie jako zespół metalowy a wielka firma dla któej priorytetem jest zysk.Zastanawiam jak członkowie Metalliki mogą sobie spojrzeć w lustro.
5. Koncerty które wam utkwiły w pamięci
Metal Hammer Festival-pierwszy pożądny koncert metalowy w moim życiu.
Swietne występy Morbid Angel,Tank,Exodus(chociaż rozczarowali setlistą),Vader.Napewno nigdy nie zapomne spojrzenia Roba Dukesa i jak kręcił palcem zachęcając do Circle Pita,naprawde koleś ma śmierć w oczach.
Frontside-jeśli studyjnie tak nie rozwalają to na żywca jest całkowity rozpierdol.
Koncerty to zdecydowanie żywioł Frontside.Jak będę miał okazje to jeszcze się na nich wybiore.
6. Wydarzenia na które czekacie w kolejnym roku
Nowe Płyty:
Kreator,Slayer,Testament,Formis,The Sixpounder,Virgin Snatch,Tank,Black Sabbath,Soulfly,Drone,Wellicoruss,Goijra,Unisonic, Radogost.
Koncerty:
Metalfest 2012 oraz ciekawe koncerty w obrębie województwa Śląskiego.
Woodstock na 95 % odpada.
Oczywiście,przesłuchać masę dobrej i ciekawej muzy.