Byłem na koncercie, stałem pod sceną, mam autografy stałego składu. Teraz umrę szczęśliwy! Zespół wystąpił wspaniale, nie było nic, do czego mógłbym się przyczepić, a najlepszy wokalista jakiego w życiu słyszałem (niezależnie od gatunku muzycznego) - Garm - spisał się rewelacyjnie.
.png)
Koncert marzeń.