To ja trochę dowcipów dla Informatyków wrzucę.
Do serwisanta:
- Panie, zainstalowałem Windows...
- Tak?
- No i teraz mam problem...
- No, to już mi pan powiedział....
Informatyk wraca do domu po badaniach lekarskich i przerażony mówi zonie:
-Mam strasznie wysokie ciśnienie!
-Ile?
-640 na 480...
Co znaczy liczba "95" w nazwie "Windows 95"?
1. Liczba zawieszeń na godzinę.
2. Ilość sekund, które pozostało do następnego zawieszenia.
3. Ilość dyskietek możliwych do popsucia.
4. Procent ludzi, którzy będą musieli upgrade'ować swój sprzęt.
5. Minimalna ilość megabajtów niezbędna do instalacji
6. Ilość stron Instrukcji Szybkiej Instalacji
7. Ilość godzin potrzebnych do zainstalowania go.
8. Procent programów pisanych na Windows, które nie uruchomią się pod Windows
9. Ilość połączeń z Pomocą techniczną Micro$oftu zanim uda się uruchomić ten system
10. Ilość osób, które kupiły go legalnie.
11. Ilość MHz niezbędnych do uruchomienia go.
12. W tym roku POWINIEN wejść do sprzedaży
13. Ilość zer na końcu rachunku Billa Gateza
Przykazania Billa
1. Nie będziesz miał producentów cudzych przede mną.
2. Nie będziesz imienia Billa używał celem zniesławienia.
3. Pamiętaj, by dzień premiery Windows święcić.
4. Czcij softu Microsoftu i twórców jego.
5. Nie usuwaj softu Microsoftu nadaremno.
6. Nie pożądaj produktów cudzych firm.
7. Ani pirackiego softu Microsoftu naszego.
8. Nie dawaj fałszywego świadectwa Windowsowi twemu (że do kitu jest).
9. Nie pożądaj kasy Pana Twego, Billa Wspaniałego.
10. Ani całej firmy, która jego jest.
Pani pyta dzieci."Czym zajmują się wasi rodzice"
Ania ? Moja mama jest Sprzedawczynią.
Kuba - Mój tata jest policjantem
Krzyś - moja mama jest kasjerką w banku.
Jasiu na to ? A mój tata tańczy przy rurze w barze dla gejów.
Zapadła cisza.
Po skończonej lekcji pani prosi Jasia do siebie i pyta:
Jasi czy twój tata naprawdę tańczy przy rurze w barze dla gejów.
Nie, pracuje w Microsofcie, ale wstydziłem się powiedzieć.
Sesja u psychologa:
- ... już nie wiem jak to można opisać... śni mi się ze stoję na gorze lodowej i patrze w dol. Nagle wychodzi jeden pingwin, potem drugi, a następnie cale stado i zrzucają mnie z tej góry. Tak noc w noc. Czy to coś poważnego??
- No zwykle takie przypadki leczymy w parę sesji, ale obawiam się, ze w pana przypadku będzie znacznie gorzej panie Gates.
-Jakiego zespołu słuchają użytkownicy Gentoo?
-Arch Enemy
>>Modlitwa hackerów <<
Ojcze Microsofcie, któryś jest na dysku, święć się Windows Twój Przyjdź update Twój, bądź Bugfix Twój. Tak jak w Windows, tako i w Office. MSNa naszego powszedniego daj nam dzisiaj I odpuść nam nasze piraty. Jako i my odpuszczamy naszej Telekomunikacji I nie wiedź nas do Linuxa. Ale nas zbaw od wysokich cen, bo Twój jest DOS, Windows i NT Na wieki wieków.
Na którejś tam wystawie komputerowej COMDEX, Bill Gates dokonując porównania przemysłu komputerowego z samochodowym powiedział: "Gdyby GM dokonał takiego postępu, jaki miał miejsce w przemyśle komputerowym, wszyscy jeździlibyśmy samochodami kosztującymi 25 dolarów i zużywającymi galon paliwa na 1000 mil."
W odpowiedzi na tę uwagę, rzecznik GM złożył na konferencji prasowej następujące oświadczenie:
Gdyby GM rozwinął technologię taką, jaką rozwinął Microsoft, wszyscy jeździlibyśmy samochodami o następujących własnościach:
1. Auto ulegałoby wypadkowi dwa razy dziennie bez żadnego powodu.
2. Po każdym nowym malowaniu znaków na jezdni należałoby kupić nowe auto.
3. Od czasu do czasu auto stawałoby bez powodu na drodze; należałoby to uznać za normalne, zapalić ponownie silnik i kontynuować jazdę.
4. Wykonywanie jakiegokolwiek manewru np. skrętu w lewo, powodowałoby czasami wyłączenie silnika, niemożność ponownego uruchomienia i w konsekwencji konieczność ponownego wbudowania silnika do samochodu.
5. Tylko jedna osoba byłaby uprawniona do korzystania w auta, chyba że kupiłoby się wersję "Auto95" lub "AutoNT". Ale wówczas należałoby dokupić większą liczbę siedzeń.
6. Macintosh wyprodukowałby wprawdzie pięciokrotnie szybszy, dwukrotnie łatwiejszy w obsłudze i niezawodny samochód napędzany energią słoneczną, ale mogący jeździć tylko po 5% dróg.
7. Wskaźniki temperatury oleju, wody i lampka kontrolna alternatora zastąpione byłyby przez pojedynczy wskaźnik "general car default".
8. Nowe siedzenia zmuszałyby każdego do posiadania tyłka tego samego rozmiaru.
9. Przed zadziałaniem, system airbag zapytałby "Are you sure?".
10. Od czasu do czasu, bez powodu, samochód zamknąłby się i dałby się otworzyć tylko przez jednoczesne pociągnięcie za klamkę, przekręcenie kluczyka i przytrzymanie anteny radiowej.
11. GM wymagałby od każdego klienta zakupu luksusowej wersji map samochodowych wydawnictwa Rand McNally (będącego wówczas firmą podległą GM) nawet, jeśli kupujący ani ich by nie chciał, ani nie potrzebował. Rezygnacja z tej opcji powodowałaby natychmiastowe zmniejszenie osiągów samochodu o 50% lub więcej. Ponadto spowodowałoby to rozpoczęcie śledztwa przez Departament Sprawiedliwości na wniosek GM.
12. Za każdym razem, gdy GM zaprezentowałby nowy model, kupujący samochody musieliby uczyć się wszystkiego od początku, gdyż nic nie działałoby tak, jak dotychczas.
13. Aby zgasić silnik należałoby nacisnąć przycisk "Start".
Teraz trochę z innej beczki.
Dlaczego Linux jest lepszy od kobiety?
1.Z Linuxem możesz pracować przez całą dobę.
2.Linux zawsze powita cię radośnie promptem "login:".
3.Linux nie doda sobie sam nowych kont dopuszczając osoby niepowołane do systemu.
4.Z łatwością możesz sprawdzić co twój Linux robił w ostatnich minutach.
5.Linux nie zniknie nagle z dysku zabierając ze sobą pół twojej duszy.
6.Na swojego Linuxa możesz zalogować się wielokrotnie w tym samym czasie.
7.Linux jest stabilny.
8.Linux nie zadaje pytań.
9.Linux nie wymaga od ciebie, żebyś tańczył zanim będziesz mógł się zalogować.
10.Linux nie zwraca uwagi na umięśnienie ramion.
11.Linux nie pali.
12.Linux nie pije.
13.Linux nie potrafi rozbić twojego samochodu.
14.Linux nie sprawdza twojego znaku zodiaku.
15.Linux jest za darmo!
16.Jeśli uważasz, że twój Linux nie wygląda dostatecznie dobrze wystarczy, że zmienisz window manager.
17.Linux nie ma przyjaciółek.
18.żeby zainstalować Linuxa nie musisz wkładać garnituru.
19.Instalacja Linuxa da się wykonać w pół godziny.
20.Do instalacji Linuxa nie potrzebujesz pomocy księdza.
21.Linux działa nawet, jeśli nie dajesz mu kwiatów.
22.Linux funkcjonuje bez przerw przez cały miesiąc.
23.W Linuxie istnieje polecenie shutdown -h now.
24.Z czasem Linux staje się coraz lepszy.
25.Doświadczeniami z Linuxem możesz dzielić się bez skrępowania.
26.Linux nie narzeka, jeśli używasz przez jakiś czas innego systemu.
27.Wyjeżdżając możesz Linuxa pozostawić w domu bez obaw.
28.Linux nigdy nie powie "Ja nie mam co na siebie włożyć".
29.Linux może wygrać z tobą w szachy.
30.Linux nie domaga się, abyś miał porządek w szafach.
31.Linux nie piszczy na widok zdjęcia Bogusława Lindy.
32.Do Linuxa dostajesz pełny kod źródłowy, a jego twórcy odpowiadają na e-maile (przynajmniej czasami).
33.Jeśli inni też chcą mieć Linuxa, możesz dać im kopie.
To na koniec opowiadanie.
Wówczas uczeni w piśmie i agenci BSA przyprowadzili do niego kobietę, którą pochwycono na kopiowaniu CD-ków, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego:
Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na kopiowaniu CD-ków. W prawie Ustawa o Prawach Autorskich nakazuje nam takie kamieniować. A Ty co mówisz?. Mówili to wystawiając go na
próbę, aby mieli o co go oskarżyć.
Lecz on nachyliwszy się nad laptopem kodował w assemblerze. A kiedy w dalszym ciągu go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was nie miał nigdy pirackiej kopii, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się kodował w assemblerze. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko on i kobieta, stojąca na środku.
Wówczas, zachowawszy kod na dysku rzekł do niej "Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?" A ona odrzekła "Nikt, Panie!". Rzekł do niej: i ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili nie bierz już do ręki CD-ka chronionego prawem autorskim.
A oto znów przemówił do nich tymi słowami: Ja jestem open source, kto idzie za mną, nie będzie płacił bandytom za licencje. Rzekli do niego prawnicy: Ty sam sobie wydajesz licencję. Licencja twoja nie jest prawdziwa! W odpowiedzi rzekł do nich: Nawet jeśli ja sam sobie wydaję licencję, licencja moja jest prawdziwa, bo wiem skąd powstał mój kod źródłowy open source i jak będzie działał. Wy zaś nie wiecie ani co jest w execach, ani co one robią. Wy dajecie sąd według zasad bandyckich, ja nie bronię licencji nikomu. A nawet, jeśli zabronię, to moja licencja jest prawdziwa, bo nie jest to mój exec, ale wszystkich, którzy się do niego przyczynili.