Założycielem kapeli był jej dzisiejszy lider - Jon Schaffer.
Idea założenia kapeli pojawiła się w jego głowie w wieku ok. 10 lat, kiedy to pierwszy raz zobaczył KISS na żywo.
Wtedy to właściwie nie robił nic co miałoby wpłynąć na powstanie zespołu. Dopiero mając ok 16 lat stawiał pierwsze muzyczne kroki. Z kumplem imieniem Greg Seymour "ściągnęli" szkolnych kolegów i zaczęli grać
pod nazwą The Rose, ale szybko zmienili nazwę na Purgatory. W ciągu jednego z tych nudnych szkolnych dni Jon zaprojektował
logo do swojej kapeli.
W tym czasie w wypadku motocyklowym zginął Bill Blackmon - bliski przyjaciel Jona, podobno spowodowanym jazdą
po pijanemu. Jon w smutku postanowił wyjechać na Florydę aby tam zająć się graniem muzyki. Pojechał tam wraz z Greg'iem. Pierwsze miesiące nie były jak wymarzone wakacje.
Przypominały raczej koczowniczy tryb życia, życia prowadzonego w naprawdę marnych warunkach.
Noce spędzali głównie w opuszczonych domach, albo w samochodzie Jon'a. Idea grania została nakryta
ideą znalezienia jakiegoś stałego miejsca, gdzie mogliby żyć w normalnych warunkach. W tym momencie liczyło
się jedynie to, a muzyka zeszła na drugi plan. Dopóki czegoś nie znaleźli nie robili nic, aby rozwinąć
zespół. Ale kiedy mieli
wreszcie dach nad głową, Jon zechciał ściągnąć kolegów ze szkoły. Ponieważ byli oni w wieku 16-17 lat nie
wszyscy mogli zostać na stałe i musieli wrócić do rodzinnych domów w stanie Indiana. Tak więc oryginalny
skład Purgatory grał jedynie na szkolnych przyjęciach. Jon i Greg zaczęli szukać innych ludzi, którzy mogliby
zastąpić szkolnych kolegów. Kiedy znaleźli odpowiednich ludzi skład Purgatory wyglądał następująco:
Richard Bateman - bas, Bill Owen - gitara, Gene Adam - wokal. Pierwszy ich wspólny występ miał miejsce w miasteczku
Tampa na Florydzie w 1985, grając na festiwalu obchodzonym z okazji święta Halloween. Grali wtedy przed Nasty Savage.
Ich następne koncerty toczyły się u boku kapel Siren i Oblivion. Chłopaki radzili sobie naprawdę nieźle. Po za miłością
do muzyki, łączyło ich również zainteresowanie horrorami. Filmy te były inspiracją do stworzenia małego show na scenie.
Polegało ono na tym, że na scenie pojawiał się człowiek ubrany jak Jason, z filmu "Piątek 13-tego". Jego rola polegał na
podejściu do Gene Adam'a i zabiciu go. Oczywiście wszystko było tylko na żarty, a całość uzupełniała ukryta
pod koszulką torebka ze sztuczną krwią i innymi specyfikami wizualnie przypominającymi ludzkie wnętrzności.
Purgatory następnie nagrywa demo nazwane "Burning Oasis", zawierające piosenkę "Lobotomy", autorstwa Jon'a, Richard'a i Gene'a. W 1986 pierwszy raz wchodzą do studia Morrisound, nagrywając demo "Psychotic Dreams".
Znalazła się na nim piosenka Jon'a zatytułowana "Jack", opowiadająca o Kubie Rozpruwaczu. Jakiś czas późnniej John Cyris z
Agent Steel zechciał zatrudnić Jon'a i Richard'a w swoim zespole. Jon oczywiście odmówił, gdyż jedyne co chciał
robić to Purgatory, które było celem jego życia. Richard zechciał jednak przystąpić do Agent Steel, więc Jon zwolnił go,
gdyż w zespole chciał mieć jedynie ludzi w 100% zaangażowanych w Purgatory. Richard dołączył więc do
Agent Steel i zagrał z nimi europejską trasę. Grał swego czasu również w Nasty Savage. Jon zaczął więc szukać nowego
basisty i znalazł go w jednym z garażowych zespołów, a był nim Dave Abel. Przeprowadził się on do Tampy i dołączył
do zespołu. Po dołączeniu Dave'a, zespół nagrał kolejne demo zatytułowane "Horrorshow", które później nagrane
zostało w nowej wersji Psychotic Dreams z nową piosenką "Dracula". W latach 87-88 zespół nagrał nie publikowane
dema dla muzycznego przemysłu. W owych nagraniach znalazł się m.in utwór "Winter Nights". Duża ilość materiału
z tamtego okresu została wykorzystana na przyszłych albumach zespołu. W kolejnych miesiącach zespół opuścił Bill Owens.
Jon'owi nie podobał się bluesowy styl Billa, który nie pasował do muzyki zespołu. Na jego miejsce w zespole pojawił
się znajomy Jon'a - Randal Shawver. Dołączył on do zespołu pod wpływem Jona, któremu spodobał się jego znakomity styl gry.
Randy grał wcześniej w Alloyd Witch ze swoim bratem. Następnie okazało się, że w Cleveland istnieje kapela
o nazwie Purgatory. Tak więc trzeba było pomyśleć o zmianie nazwy kapeli. Decyzja ta była bolesna dla zespołu,
ale okazała się konieczna. Jeżeli chodzi o nazwę, Jon nie musiał długo szukać. Wspomniany bliski przyjaciel Jon'a,
który zginął w wypadku - Bill Blackmon, często sugerował, że kapela mogłaby się nazywać Iced Earth.
Tak więc w hołdzie Bill'owi Jon zdecydował się na tę nazwę. Pod koniec 1988, zespół wchodzi do studia Morrisound,
by z pomocą Toma Morrisa, nagrać i wydać w 89r. w nakładzie 1000 demo zatytułowane "Enter The Realm".
Był to ważny punkt w karierze zespołu. W Rock Hard Magazine w Niemczech, "Enter The Realm" dostało tytuł
Dema Miesiąca, następnie było to już Demo Roku. Różne wytwórnie zainteresowały się zespołem, który po rozmowach
m.in. z Combat i Roadrunner zdecydował się na Century Media podpisując długi kontrakt. Jak w przypadku
każdej kapelki, również dla Iced Earth był to przełomowy punkt w ich karierze, która właściwie dopiero teraz się rozpoczęła
.