Przepis na kozie cipki smażone:
składniki:
1 koza płci obojętnej (alternatywnie może być z nosa - dla smakoszy);
Ty, płci obojętnej (jako kuchar<ka>z rzecz jasna);
alkohol (jakikolwiek, dla odwagi w czasie jej zabijania lub dla wypicia po kolejnej porządnej masakracji kozy dla pro-ludzi);
nożyk, najlepiej ostry (jak właściciel);
patelnia (później do wylizania);
cebula lub inne satanistyczne warzywa;
kawałek pomieszczenia zwanego kuchnią;
przyprawki do smaku (do zabicia smaku [do zabicia smaku ryby]);
golarka (jeśli ktoś nie lubi włosów łonowych, ponieważ nie zawsze w czasie smażenia wszystkie się stapiają jak masełko);
sól (do dania lub w oczy darmozjadów, którzy nie byli za tym, aby biedną kozę zabierać od Heńka);
sztućce (najlepiej po ostatniej libacji - wspomnienia! i suszone kawałki jedzenia);
jakieś leszcze, którzy zaryzykują tego spróbować przed Tobą (w razie braku kozy leszcze mogą być przydatni).
Przygotowanie:
po 3-dniowym zmęczeniu kozy muzyką bLady'ego Punk'a włożyć jej głowę do piekarnika (UWAGA! może nucić utwory - nie dać się zwieść, że myśli) . Po upieczeniu zrobić kukiełkę na Halloween. Następnie dla wybrańców opcja z ogoleniem genitaliów, szybkie ciach, potem dodanie ulubionych składników i smażenie przy popijaniu resztek alkoholu (jak brak - pożyczyć).
Smacznego!
Ostatnio edytowane przez mania25x ; 22-12-2009 o 23:01
|